niedziela, 2 marca 2014

słodkie życie jak narkotyk

   od dziecięcych lat przyzwyczajamy się do słodkich smaków. Większość z nas uwielbia czekoladki, cukierki, ciasteczka, słodkie owoce, słodkie napoje - bez których często nie wyobrażamy sobie przeciętnego dnia. Są bowiem takie chwile, kiedy po prostu musimy sięgnąć po coś słodkiego żeby lepiej się poczuć. Wbrew pozorom nie jest łatwo zrezygnować ze słodkości. Wiele razy postanawiałam, że odłożę słodycze na bok pozwalając sobie na jeden kawałeczek gorzkiej czekolady dziennie i porcji suszonych owoców (bez polewy czekoladowej ;) W swoim postanowieniu wytrwałam najdłużej przez miesiąc. Nie poddaję się jednak! Staram się ćwiczyć swoją silną wolę bo wiem, że ograniczenie słodyczy wpłynie na dobre samopoczucie (!) i zdrowie. To, czy lepiej zrezygnować od razu ze słodyczy, czy rezygnować stopniowo ograniczając ich spożycie jest kwestią indywidualną. Warto jednak przyjrzeć się swojej diecie i uświadomić sobie ile przeciętnie cukru spożywamy co dnia. Bywa, że nieświadomie potrafimy dosłodzić sobie życie o ok 40 łyżeczek dziennie. W jaki sposób? Pijąc kawę czy herbatę z cukrem, zjadając ciastka, batoniki czy cukierki popijając je np. colą.



Słodycz uzależnia. Ale czy słodycz to tylko cukier? Jakie substancje nas uzależniają?

1.       Sacharoza  - czysty, rafinowany cukier. Biały kryształ. Biała śmierć. Dodatek ciast, babeczek, cukierków, napojów. Słodzimy nią herbatę, kawę, dodajemy do potraw. A to nic innego jak tylko węglowodany. To substancja pozbawiona witamin, białka, soli mineralnych. 
      Nawet dzieci zdają sobie sprawę co cukier potrafi robić z naszymi zębami.  Ale ile osób potrafi wyobrazić sobie co cukier potrafi zrobić z całym naszym organizmem? Dziury w zębach są przez nas szybciej dostrzegane niż problemy naszego organizmu wewnątrz, wywoływane przez cukier właśnie. Mało osób na przykład zdaje sobie sprawę z tego, że słodki cukier zakwasza nasz orgaznim. Biorąc pod uwagę fakt, iż dieta przeciętnego Europejczyka czy Amerykanina jest zakwaszająca, zjadając słodycze jeszcze bardziej się zakwaszamy. A skoro się zakwaszamy, nasz organizm reaguje wykorzystując zmagazynowane pierwiastki odżywcze z naszego ciała, np. wapń.

Często poprzestajemy na twierdzeniu, że cukry obok tłuszczów są w naszym organizmie głównym źródłem energii, a więc są niezbędnym paliwem podtrzymującym procesy życiowe. Zapominamy jednak, że przy prawidłowym żywieniu dostateczną ilość cukru dostarczają nam owoce i warzywa.
Ilość cukru, jaką spożywamy ma wpływ na każdy organ naszego ciała. Nasza wątroba magazynuje cukier w formie glukozy (glikogenu). Dzienny pobór cukru rafinowanego (powyżej wymaganej ilości naturalnego cukru) wypełnia ją i powiększa do maksymalnej objętości, a nadmiar glikogenu powraca do naszej krwi w formie kwasów tłuszczowych. Te wędrują do każdej części naszego ciała i są magazynowane w najmniej aktywnych miejscach zaokrąglając nasze brzuchy, pośladki, piersi i biodra. Gdy i te stosunkowo nieszkodliwe miejsca są wypełnione, kwasy tłuszczowe wędrują dalej do aktywnych narządów, takich jak serce i nerki. Następuje osłabienie ich funkcji, tkanki powoli ulegają degeneracji i zmieniają się w tłuszcz. Powstają zakłócenia ciśnienia krwi, uszkodzeniu ulega parasympatyczny układ nerwowy, układ krążenia obwodowego i limfatycznego, a jakość czerwonych ciałek zaczyna się zmieniać. Występuje nadmierna ilość białych ciałek a proces tworzenia tkanek ulega spowolnieniu.”
Źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_cukier_-_slodka_trucizna.html

   niezależnie od metody naukowców, którą chcieli lub nadal chcą przekonać opinię publiczną do pozytywnych aspektów sacharozy, począwszy od zachwalania ilości kalorii, które zawiera cukier (jako tania metoda na zapewnienie organizmowi dziennego zapotrzebowania) poprzez sprawdzanie zawartości cukru w cukrze (satyra z „Poszukiwany poszukiwana” Barei) prawdą jest, że cukier to w ok 99,7% czysta substancja. Ale to po prostu czyste, puste kalorie.
Cukier sieje spustoszenie w naszych organizmach, a jednak brak oficjalnego stanowiska, potępiającego spożywanie cukru. Brak przekonania społeczeństwa, że cukier obok alkoholu i papierosów to uzależniająca, niezdrowa substancja, która sieje spustoszenie w naszym organizmie. Oczekujecie większej ilości argumentów? Zapraszam do pogłębiania wiedzy, chociażby w internecie, na temat szkodliwego działania cukru na organizm ludzki.

2.     Słodziki
niektórzy moi znajomi chcąc uniknąć negatywnych skutków używania sacharozy, (np. jej przyczyniania się do otyłości) sięgają po różne zamienniki – słodziki. Mamy różne słodziki na rynku. Osobiście kojarzę jedyny naturalny słodzik – stewia – roślina o słodkich liściach, która posiada dość dobroczynne właściwości. Ale w większości produktów żywieniowych, dostępnych na regularnym rynku odnaleźć można takie specyfiki jak:

- aspartam – E951 - substancja owiana złą sławą. Jednak mimo tego nadal występująca np. w kawie rozpuszczalnej, gumie do żucia, napojach słodzących. Słynne slogany „bez cukru” powinny powodować zapalenie się ostrzegawczej żarówki w naszych umysłach przy produktach słodkich – bez cukru oznacza tam nic innego jak „produkt zawiera substancje słodzące” – często o jeszcze gorszych skutkach dla naszego organizmu niż sacharoza.  Mimo wielu ostrzegawczych sygnałów tzw. świata nauki dotyczących szkodliwości aspartamu, dowiadujemy się nagle, że EFSA (Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności) uznaje ten produkt za bezpieczny dla zdrowia. Jak jest naprawdę? Trudno stwierdzić. Aspartam jest kombinacją trzech substancji chemicznych: Kwasu asparaginowego (40%), Fenyloalaniny (40%) i Metanolu (10%). Dotychczasowe badania wskazywały, że aspartam powoduje: bóle głowy, migreny, zawroty głowy, napady epilepsji, nudności, drętwienia, skurcze mięśni, przybieranie na wadze, wysypki, depresje, zmęczenie, drażliwość, częstoskurcz serca, bezsenność, problemy z widzeniem, utratę słuchu, palpitacje serca, trudności z oddychaniem, ataki niepokoju, niewyraźną wymowę, utratę smaku, szum w uszach, zawroty głowy, utratę pamięci i bóle stawów.

- sacharyna – E954 - substancja, którą początkowo podejrzewano również o wiele niepożądanych skutków ubocznych stosowania substancji, włączając w to przyczynianie się do rozwoju nowotworów.Z czasem jednak nauka zaczęła oczyszczać tę substancję z zarzutów i dziś uważa się, że nie jest niebezpieczna dla zdrowia. Pamiętać jednak należy, że to znów, jak w przypadku aspartamu, substancja sztuczna. Modna wśród osób odchudzających się ze względu na niską, w porównaniu z cukrem, kaloryczność.

- acesulfam K – E950 – substancja odporna na wysokie temperatury, stosowany więc przy produktach poddawanych obróbce termicznej np. przy wypieku ciast. Według danych ze świata nauki – aktualnie brak wypowiedzi wskazujących na jego niebezpieczny wpływ na zdrowie.

to tylko niektóre z substancji słodzących. Niewymienione to: mannitol E421, kwas cyklaminowy E952, sukraloza E955 i zapewne wiele innych. Te substancje są wykorzystywane w produkcji żywności. Znajdujemy je np. w ciastach, gumach do żucia, słodkich napojach, pastach do zębów. Najpierw mówi się o ich szkodliwości dla zdrowia, następnie odkrywa się przed nami „prawdę”, która głosi, że te substancje wcale nie są takie złe i niedobre jak je malują. Jeśli o mnie chodzi – nie jestem zwolenniczką niczego, co sztuczne. Skoro słodziki są sztuczne i przez bardzo długi czas owiane były złą sławą – dla mnie to znak, że niekoniecznie mogą być tak bezpieczne jak je teraz chcą w świecie zmalować. Pomyślmy też o ich możliwych skutkach przy długotrwałym spożywaniu. Co się wtedy może dziać?


*      *      *

w zdrowym trybie życia nie chodzi o zastępowanie niezdrowego cukru innymi niezdrowymi substancjami słodzącymi. Racjonalne, zdrowe żywienie polega na stopniowym eliminowaniu słodkości, która nie jest naturalna. Nie powinno być tak, że zastępujemy sobie ciasto, do którego wypieku użyto cukru, ciastem, który w składzie ma aspartam, sorbitol, acesulfam czy inne chemiczne dodatki.

ale co jeśli mamy ochotę od czasu do czasu na prawdziwie słodki smak?

miód - jest najzdrowszą odpowiedzią na nurtujące pytanie. Oczywiście mam na myśli prawdziwy miód, nie sztuczny z dodatkiem cukru...

miód ma właściwości lecznicze, pielęgnacyjne i odżywcze. Dzielimy miody na kwiatowe, spadziowe i mieszane. W zależności od rodzaju – posiadają swoiste właściwości. Skład: glukoza, fruktoza (czyli cukry proste) – ok 80%, kwasy organiczne, olejki eteryczne, mikroelementy,
miód ma właściwości antyseptyczne, bakteriobójcze, jest naturalnym antybiotykiem, ma działanie przeciwpróchnicze. Obniża ciśnienie krwi, poprawia jej krążenie, zwiększa wydzielanie żółci, chroni wątrobę. Stymuluje produkcję czerwonych krwinek. Wspomaga odporność, rozwój umysłowy, przeciwdziała zaparciom, wzdęciom, jest przeciwwymiotny, ma lekkie działanie uspokajające. Obniża toksyczne działanie używek – alkoholu i nikotyny.
dla zdrowia polecane jest picie miodowej mikstury, tj. do połowy szklanki letniej wody dodać łyżkę miodu i sok z połowy cytryny, wypijać na czczo.


*      *      *

jak to jest więc z tymi słodkościami? Czy zdrowy rozsądek nie podpowiada nam żeby rzucić tych słodkich, sztucznych kochanków, którzy tylko psują nasze zdrowie? Czy dla chwili przyjemności chcemy najpierw przedziurawić sobie zęby, następnie zakwasić organizm, nabawić się migren i zaparć żeby na koniec szczycić się ogólnym złym samopoczuciem? Jak dla mnie – wolę przejść na jedzenie owoców, proszę bardzo – niech to będą te słodkie owoce. Jedzenie suszonych owoców to propozycja jeszcze słodsza. Miód to zdrowy wybór, ale pamiętać musimy, żeby nie zabijać jego dobroczynnych właściwości poprzez używanie go w temperaturze powyżej 40 stopni.

nawyki żywieniowe kształtowane są od maleńkości. Ale jeśli już w składach produktów dla niemowlaków odnajdujemy substancje słodzące, to od początku życia uzależniamy się od słodyczy. A apetyt rośnie w miarę jedzenia. Spirala się nakręca, tym bardziej, że czasami nie sposób znaleźć produkty, które nie zawierają cukru bądź substancji słodzących. Często nie wiemy więc nawet jak to jest nie spożywać cukru bo nie znamy alternatywnych rozwiązań. Cukier i słodziki dodawane są przez producentów żywności dlatego, że dają chwilowy zastrzyk energii i poprawiają nastrój. Jednak po krótkim czasie okazuje się, że tej energii odczuwamy jeszcze mniej niż przed spożyciem słodzonego produktu.

przy silnej woli i racjonalnych wyborach np. robiąc zakupy, możemy stopniowo zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Wystarczy chcieć i nie poddawać się. W czasie kiedy potrafię nie spożywać cukru czuję się naprawdę lepiej. Przede wszystkim nie jestem ociężała, śpiąca, znudzona. Po czym znów sięgam po słodkie – mamiona reklamą, promocją w sklepie, kolorowym opakowaniem, chęcią szybkiego zaspokojenia głodu i problem z uzależnieniem zaczyna się od nowa. Dla naszego zdrowia warto jednak stopniowo zapominać o cukrze i jego chemicznych kuzynach.



PS. Polecam własnej produkcji chałwę – zmielony sezam z miodem i ulubionymi dodatkami. To dopiero słodki deser, który jest w dodatku zdrowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz