tłuszcze są bardzo ważne w naszej diecie - ich brak zakłóca
przyswajanie witamin A, D, E, K, źle wpływa na funkcjonowanie mózgu, odporność
organizmu, na stan włosów i skóry, więc zupełnie zrezygnować z nich nie można. Ok
30% energii jaką dostarczamy organizmowi powinna pochodzić właśnie z tłuszczów.
Możemy oczywiście ograniczać ogólne spożycie tłuszczów zwłaszcza jeśli cierpimy
na nadwagę, ale nigdy nie możemy ich całkowicie wyeliminować z naszej diety.
od dłuższego już czasu spieramy się jednak na temat czym
smarować kanapki – masłem czy margaryną. Można oczywiście nie smarować ich
wcale – a od razu posmarować np. serkiem czy pastą na chleb. A jeśli jednak smarować,
to czym?
masło – klasyczny
produkt do smarowania. Moim zdaniem bardzo dobrze smakuje i ma długą tradycję. Podkreśla
się, że dostarcza witamin A, D i E oraz karotenoidów mających właściwości
antyoksydacyjne, ale nie tylko masło posiada je w swoim składzie. Pamiętajmy,
że masło to ok. 80% tłuszczu, w którym większość to tzw. NKT – nasycone kwasy
tłuszczowe – nie są one korzystne dla naszego zdrowia bo zwiększają nam poziom
cholesterolu. Nie powinniśmy tez smażyć na maśle ponieważ dłuższe jego
podsmażanie powoduje, że staje się rakotwórcze. Masło jest ponadto produktem
zwierzęcym – dlatego nie jedzą go np. weganie. Powinny go unikać również osoby
z nietolerancją laktozy.
margaryna – nie jest
taka twarda jak masło, dzięki czemu łatwiej nam rozsmarowywać ją na kanapce ale
nie powinien być to jedyny wyznacznik naszego przekonania się do niej. Tak jak
masło zawiera tłuszcze nasycone, choć przede wszystkim w jej składzie
znajdziemy NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, a te są bardzo
zdrowe. Pamiętajmy jednak, żeby sprawdzić dokładnie na opakowaniu skład
wybieranej przez nas margaryny. W margarynie znajdziemy niestety również
utwardzone tłuszcze roślinne i choć dziś przekonuje się nas, że technologia
produkcji jest o wiele lepsza niż wcześniej i dzisiejsza margaryna nie jest tą
wczorajszą – mimo wszystko jest wielu przeciwników margaryny – i pewnie
słusznie - margaryna zawiera bowiem bardzo niekorzystne dla zdrowia kwasy trans,
powstające podczas jej utwardzania. Nie ma też w niej naturalnych witamin –
dodawane są one sztucznie, razem z barwnikami i aromatami. Nie smażmy też na
miękkich margarynach.
oliwa z oliwek –
mój wybór na kanapki i do sałatek. Choć nie będę się spierała, że istnieje
jeszcze wiele olejów, które godne są naszej uwagi (np. lniany, koksowy do
smażenia, z pestek dyni itd) wybrałam oliwę właśnie dlatego, że dość miałam
ciągłej zmiany zdań naukowców na temat czy zdrowsze jest masło czy margaryna –
to jest mój sposób na rozwiązanie problemu i zaraz postaram się przekonać Was
dlaczego.
Najzdrowsza jest ta z pierwszego tłoczenia – extra virgin.
Zawiera jednonasycone kwasy tłuszczowe, które korzystnie wpływają na układ
krwionośny (obniża poziom złego cholesterolu – LDL i podnosi poziom dobrego –
HDL, obniża ciśnienie krwi), zawiera witaminę E i polifenole (antyutleniacze) –
które zwalczają wolne rodniki. Oliwa pomaga przy kamicy żółciowej, polecana
jest przy nieżycie żołądka i jego owrzodzeniu oraz w zaparciach. Oczyszcza
organizm i reguluje trawienie. Wyrównuje poziom cukru we krwi. Zawiera kwas oleinowy – działający antyalergicznie.
Bogata w witaminy A, D, E, K. Zwiększa też przyswajalność witamin.
zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy lubią smak oliwy z
oliwek. Warto jednak spróbować umoczyć w niej kanapkę przed nałożeniem okładu i
spróbować przekonać się do niej. Ja uwielbiam smak oliwy i jej zapach. Często
znajomi dziwią mi się jednak jak „smaruje” nią chleb – a ja po prostu najczęściej
wylewam jej trochę na talerz, czasami dosypuję do niej ziół np. bazylii, a
następnie delikatnie maczam w niej kanapkę tak, żeby nie ociekała tłuszczem,
ale w miarę możliwości była cała nim pokryta. Nabierając wprawy można też próbować
od razu polewać kanapki oliwą z butelki – ale trzeba uważać, bo łatwo z kanapki
zrobić wtedy nasiąkniętą, tłustą gąbkę...
oliwa jest przeze mnie wykorzystywana także jako kosmetyk – oliwkowy
kompres nawilża skórę, wygładza zmarszczki, odświeża, natłuszcza, koi skórę,
odbudowuje płaszcz lipidowy naskórka. Można dodawać ją także do kąpieli. Dodaję
ją do maseczek na włosy, można maczać w niej paznokcie.
trzeba przechowywać ją w ciemnym i chłodnym miejscu,
trzymana w lodówce – gęstnieje.
nie mam w lodówce
ani masła ani margaryny. Tej ostatniej nie żałuję wcale. Masło zawsze bardzo
lubiłam ze względu na smak – ciepła bułeczka posmarowana masłem jest pycha! Ale
zrezygnowałam. I nie żałuję!


oliwa kupiona i powoli się do niej przekonuje
OdpowiedzUsuńcieszę się, bo oliwa to samo zdrowie i moim zdaniem jest pyszna
Usuń