czwartek, 27 czerwca 2013

czym potraktować kanapkę? - czyli rzecz o maśle, margarynie i oliwie z oliwek

tłuszcze są bardzo ważne w naszej diecie - ich brak zakłóca przyswajanie witamin A, D, E, K, źle wpływa na funkcjonowanie mózgu, odporność organizmu, na stan włosów i skóry, więc zupełnie zrezygnować z nich nie można. Ok 30% energii jaką dostarczamy organizmowi powinna pochodzić właśnie z tłuszczów. Możemy oczywiście ograniczać ogólne spożycie tłuszczów zwłaszcza jeśli cierpimy na nadwagę, ale nigdy nie możemy ich całkowicie wyeliminować z naszej diety.


   od dłuższego już czasu spieramy się jednak na temat czym smarować kanapki – masłem czy margaryną. Można oczywiście nie smarować ich wcale – a od razu posmarować np. serkiem czy pastą na chleb. A jeśli jednak smarować, to czym?


   masło – klasyczny produkt do smarowania. Moim zdaniem bardzo dobrze smakuje i ma długą tradycję. Podkreśla się, że dostarcza witamin A, D i E oraz karotenoidów mających właściwości antyoksydacyjne, ale nie tylko masło posiada je w swoim składzie. Pamiętajmy, że masło to ok. 80% tłuszczu, w którym większość to tzw. NKT – nasycone kwasy tłuszczowe – nie są one korzystne dla naszego zdrowia bo zwiększają nam poziom cholesterolu. Nie powinniśmy tez smażyć na maśle ponieważ dłuższe jego podsmażanie powoduje, że staje się rakotwórcze. Masło jest ponadto produktem zwierzęcym – dlatego nie jedzą go np. weganie. Powinny go unikać również osoby z nietolerancją laktozy.

   margaryna – nie jest taka twarda jak masło, dzięki czemu łatwiej nam rozsmarowywać ją na kanapce ale nie powinien być to jedyny wyznacznik naszego przekonania się do niej. Tak jak masło zawiera tłuszcze nasycone, choć przede wszystkim w jej składzie znajdziemy NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, a te są bardzo zdrowe. Pamiętajmy jednak, żeby sprawdzić dokładnie na opakowaniu skład wybieranej przez nas margaryny. W margarynie znajdziemy niestety również utwardzone tłuszcze roślinne i choć dziś przekonuje się nas, że technologia produkcji jest o wiele lepsza niż wcześniej i dzisiejsza margaryna nie jest tą wczorajszą – mimo wszystko jest wielu przeciwników margaryny – i pewnie słusznie - margaryna zawiera bowiem bardzo niekorzystne dla zdrowia kwasy trans, powstające podczas jej utwardzania. Nie ma też w niej naturalnych witamin – dodawane są one sztucznie, razem z barwnikami i aromatami. Nie smażmy też na miękkich margarynach.


   oliwa z oliwek – mój wybór na kanapki i do sałatek. Choć nie będę się spierała, że istnieje jeszcze wiele olejów, które godne są naszej uwagi (np. lniany, koksowy do smażenia, z pestek dyni itd) wybrałam oliwę właśnie dlatego, że dość miałam ciągłej zmiany zdań naukowców na temat czy zdrowsze jest masło czy margaryna – to jest mój sposób na rozwiązanie problemu i zaraz postaram się przekonać Was dlaczego.
Najzdrowsza jest ta z pierwszego tłoczenia – extra virgin. Zawiera jednonasycone kwasy tłuszczowe, które korzystnie wpływają na układ krwionośny (obniża poziom złego cholesterolu – LDL i podnosi poziom dobrego – HDL, obniża ciśnienie krwi), zawiera witaminę E i polifenole (antyutleniacze) – które zwalczają wolne rodniki. Oliwa pomaga przy kamicy żółciowej, polecana jest przy nieżycie żołądka i jego owrzodzeniu oraz w zaparciach. Oczyszcza organizm i reguluje trawienie. Wyrównuje poziom cukru we krwi.  Zawiera kwas oleinowy – działający antyalergicznie. Bogata w witaminy A, D, E, K. Zwiększa też przyswajalność witamin.

zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy lubią smak oliwy z oliwek. Warto jednak spróbować umoczyć w niej kanapkę przed nałożeniem okładu i spróbować przekonać się do niej. Ja uwielbiam smak oliwy i jej zapach. Często znajomi dziwią mi się jednak jak „smaruje” nią chleb – a ja po prostu najczęściej wylewam jej trochę na talerz, czasami dosypuję do niej ziół np. bazylii, a następnie delikatnie maczam w niej kanapkę tak, żeby nie ociekała tłuszczem, ale w miarę możliwości była cała nim pokryta. Nabierając wprawy można też próbować od razu polewać kanapki oliwą z butelki – ale trzeba uważać, bo łatwo z kanapki zrobić wtedy nasiąkniętą, tłustą gąbkę...

oliwa jest przeze mnie wykorzystywana także jako kosmetyk – oliwkowy kompres nawilża skórę, wygładza zmarszczki, odświeża, natłuszcza, koi skórę, odbudowuje płaszcz lipidowy naskórka. Można dodawać ją także do kąpieli. Dodaję ją do maseczek na włosy, można maczać w niej paznokcie.

trzeba przechowywać ją w ciemnym i chłodnym miejscu, trzymana w lodówce – gęstnieje.



nie mam w lodówce ani masła ani margaryny. Tej ostatniej nie żałuję wcale. Masło zawsze bardzo lubiłam ze względu na smak – ciepła bułeczka posmarowana masłem jest pycha! Ale zrezygnowałam. I nie żałuję!

2 komentarze:

  1. oliwa kupiona i powoli się do niej przekonuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, bo oliwa to samo zdrowie i moim zdaniem jest pyszna

      Usuń